Biustonoszowe szaleństwo
Biustonosze to moja pasja. Mam ich chyba ze 200 sztuk. Zakupuje biustonosze przy każdej okazji. A jak dostrzegę biustonosze jakiejś nowej firmy, jakich jeszcze nie ma to muszę je mieć.
Musieliśmy w mieszkaniu poświęcić jeden pokój na moje biustonosze, jest ich tak dużo że nie mieściły się w garderobie. Biustonosze przechowuje w oryginalnych pudelkach dlatego potrzebują tyle miejsca. Niektóre pudełeczka są piękniejsze od samych biustonoszy.
Mam biustonosze we wszystkich kolorach i odcieniach, jak napotkam biustonosze w kolorze jakiego jeszcze nie mam to muszę je kupić. Moje hobby jest jednak odrobinę kosztowne, ponieważ nabywam biustonosze tylko renomowanych firm, a te biustonosze nie należą do najtańszych.
Mój partner twierdzi że biustonosze to moje zboczenie. W sklepie który sprzedaje biustonosze mogę siedzieć kilkadziesiąt minut. Wszystkie biustonosze które są w moim rozmiarze, zabieram że sobą. Mój partner dostaje białej gorączki. Ale znosi to dzielnie.
Tak na prawdę niektóre biustonosze nigdy nie były na moim ciele nie licząc sklepu. No ale może kiedyś będzie okazja je założyć. Wiem że jestem szalona ale kocham te biustonosze.